Site Overlay

Czy Paluszki Krabowe Są Bezpieczne w Ciąży? Najważniejsze Informacje i Porady

Ciąża to nie czas, kiedy można bezkarnie sięgać po kolejną porcję sushi i zapijać ją cappuccino. To czas wielkich przemian, niepohamowanej ochoty na ogórki kiszone z czekoladą i… lawiny pytań o to, co wolno, a czego absolutnie nie można. Jednym z kandydatów do niekończącej się listy produktów na krawędzi są paluszki krabowe. To niepozorne przekąski z lodówki budzą wiele kontrowersji. Czy rzeczywiście warto się ich bać? A może to tylko przesadna ostrożność? Zanurzmy się w temat – bez stresu, za to z humorem i zdrowym rozsądkiem!

Paluszek krabowy pod mikroskopem – z czego on właściwie jest?

Choć nazwa brzmi egzotycznie i może sugerować, że mamy do czynienia z luksusowym mięsem skorupiaka, rzeczywistość jest nieco mniej wyrafinowana. Paluszki krabowe to w większości przypadków produkt zwany surimi – czyli przemielone mięso ryb (najczęściej dorszowatych), uformowane i zabawnie zabarwione na różowo. Trochę jak rybny hot-dog, tylko zimny.

W składzie paluszków, oprócz wspomnianego surimi, znajdziemy także skrobię, białko jaj, sól, cukier, barwniki i aromaty. Brzmi bardziej jak przepis chemika niż szefa kuchni? Spokojnie, nie wszystko co ma długi skład, musi od razu być wrogiem numer jeden kobiet w ciąży.

Paluszki krabowe w ciąży – nie taki diabeł straszny?

Głównym powodem, dla którego przyszłe mamy unikają niektórych produktów rybnych, jest ryzyko obecności metali ciężkich (np. rtęci) oraz bakterii czy pasożytów groźnych dla rozwijającego się płodu. W tym przypadku dobra wiadomość: surimi przygotowywane jest zwykle z ryb o niskim poziomie rtęci. Co więcej, paluszki krabowe są produktem poddanym obróbce termicznej, co minimalizuje ryzyko zakażenia listerią czy salmonellą.

Ale (bo zawsze musi być jakieś „ale”), nie oznacza to jeszcze, że możemy je jeść tonami. Warto sprawdzać etykiety – niektóre marki dodają sporo soli, konserwantów i sztucznych dodatków. Jeśli czujesz, że masz na nie ochotę, wybierz produkt z prostym składem i jedz w rozsądnych ilościach.

Na co zwracać uwagę wybierając paluszki krabowe?

Jeżeli już zdecydujesz się na zakup tej przekąski, potraktuj ją jak poważną inwestycję. Czytaj etykiety. Serio. Unikaj produktów, które zawierają glutaminian sodu (E621) czy nadmiar chemii, której nazwy przypominają zaklęcia z Harry’ego Pottera. Szukaj tych z krótkim składem, najlepiej bez dodatku sztucznych barwników.

Zwracaj też uwagę na datę ważności i koniecznie przechowuj je zgodnie z zaleceniami producenta. Paluszki krabowe nie są aż tak odporne na czas, jakby się mogło wydawać. Otwarte – zjadaj szybko. Zamknięte – nie trzymaj do pierwszych urodzin dziecka.

O czym jeszcze powinnaś pamiętać?

Jeśli już jesz paluszki krabowe w ciąży (z czym absolutnie nie mamy problemu!), to pamiętaj, że powinny stanowić dodatek, a nie główny składnik diety. Łącz je z warzywami, pełnoziarnistym pieczywem czy innymi zdrowymi produktami.

I najważniejsze – słuchaj swojego organizmu. Jeśli czujesz się dobrze po ich zjedzeniu, nie masz problemów trawiennych i lekarz nie widzi przeciwwskazań, nie ma powodu, by wpadać w panikę. Ale jeśli pojawiają się wątpliwości – konsultacja z lekarzem lub dietetykiem zawsze będzie dobrym pomysłem.

Podsumowując, paluszki krabowe w ciąży nie są kulinarnym potworem z głębin oceanu. Owszem, mają swoje za i przeciw, ale spożywane rozsądnie, raczej nie wyrządzą szkody. Jeśli nadal masz wątpliwości, przeczytaj więcej o paluszkach krabowych w ciąży, by rozwiać wszelkie obawy.

A na koniec – pamiętaj, że ciąża to nie czas na stresowanie się każdym kęsem. Jedzenie może być (i powinno!) źródłem przyjemności, także wtedy, gdy masz ochotę na coś tak zaskakującego jak… rybny finger food z supermarketu.