Chińskie SUV-y szturmem zdobywają europejskie rynki motoryzacyjne i wygląda na to, że nie mają zamiaru zwalniać tempa. Jednym z najnowszych graczy na tym dynamicznym rynku jest BAIC Beijing 7 – duży, odważnie wystylizowany SUV, który ma ambicje podbijać serca (i garaże) kierowców nie tylko niską ceną, ale także nowoczesnym wyposażeniem. Ale czy samochód z Pekinu może konkurować z niemiecką precyzją i japońską niezawodnością? Usiądź wygodnie, a my sprawdzimy, co naprawdę potrafi ten egzotyczny wół roboczy w designerskim opakowaniu.
Styl z Dalekiego Wschodu – design i pierwsze wrażenie
BAIC Beijing 7 nie udaje, że chce się wtopić w tłum. Wręcz przeciwnie – jego masywna sylwetka, agresywny przód z charakterystycznym grillem i lampami LED przywołuje skojarzenia z rasowymi SUV-ami klasy premium. Tylko że za znacznie mniejsze pieniądze. Wnętrze? Powiedzieć, że przestronne, to jak nic nie powiedzieć. To ogromna przestrzeń, gdzie spokojnie można urządzić piknik – oczywiście w wersji z automatyczną klimatyzacją i panoramicznym dachem nad głową.
Pod maską – silnik i osiągi
Pod względem mechanicznym nie mamy do czynienia z rewolucją, ale też nie można mówić o rozczarowaniu. BAIC Beijing 7 napędza turbodoładowany silnik o pojemności 1.5 lub 2.0 litra (w zależności od wersji), generujący do 224 KM mocy. To wystarczająco dużo, by sprawnie wyprzedzać na autostradzie i nie wstydzić się na światłach. Skrzynia automatyczna działa płynnie, a zawieszenie bardzo dobrze tłumi nierówności – i choć nie jest to samochód sportowy, komfort podróżowania stoi na bardzo wysokim poziomie.
Technologia i gadżety – czyli co znajdziesz w kabinie
Zapomnij o chińskich samochodach sprzed dekady – tu mamy prawdziwą ucztę dla miłośników technologii. System operacyjny auta działa błyskawicznie, ekran dotykowy jest ogromny, a interfejs – na szczęście – czytelny. Opcje takie jak kamera 360 stopni, adaptacyjny tempomat, rozpoznawanie znaków drogowych czy asystent parkowania obecne są już w standardzie lub dostępne za niewielką dopłatą. BAIC naprawdę chce zrobić dobre wrażenie – i trzeba przyznać, że mu się to udaje.
Ile to kosztuje – ceny i dostępne wersje
Największy atut BAIC Beijing 7? Cena. W czasach, gdy za kompaktowego SUV-a zachodniego producenta trzeba zapłacić więcej niż za mieszkanie na obrzeżach Radomia, chiński SUV startuje z poziomu ok. 130 000 zł. Za topową wersję z mocniejszym silnikiem i pełnym wypasem trzeba będzie zapłacić około 160 000 zł. Ale nawet ta najdroższa opcja wypada korzystnie na tle konkurencji – szczególnie, gdy porównamy stosunek ceny do wyposażenia.
Co mówią kierowcy – opinie użytkowników
Pierwsi właściciele BAIC Beijing 7 podkreślają bardzo dobre wyciszenie wnętrza, komfort jazdy oraz, co ciekawe, niezłe spalanie jak na tej klasy SUV – średnio 8-9 litrów na 100 km w cyklu mieszanym. Nie obyło się jednak bez drobnych zastrzeżeń – niektórzy narzekają na przeciętne tłumaczenie systemu multimedialnego czy trudną dostępność niektórych części zamiennych. Jednak jak na „debiutanta” na polskim rynku – to bardzo pozytywne zaskoczenie.
Podsumowując, BAIC Beijing 7 to propozycja dla tych, którzy szukają czegoś innego niż modny SUV z zachodnim rodowodem, ale nie chcą rezygnować ani z jakości, ani z nowoczesnych rozwiązań. Choć ma jeszcze pewne braki, które z czasem producent z pewnością wyeliminuje, to już teraz oferuje bardzo dużo za niewielkie pieniądze. Świetny wybór dla wszystkich tych, którzy lubią iść własną drogą – nawet jeśli prowadzi ona przez egzotyczne Chiny, zamiast przez Monachium czy Tokio.